Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dominic Cummings. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dominic Cummings. Pokaż wszystkie posty

348. Po emisji filmu Brexit: The Uncivil War na Channel 4

Wszyscy się zastanawiają, kiedy jest dobry czas na rozgrzebywanie trudnych tematów.
Według mnie lepiej działać, niż zaniechać. Zwłaszcza, kiedy jest jeszcze jakaś nadzieja, by Wielka Brytania nie odeszła od Unii Europejskiej.
Zdaje się, że z podobnego założenia wyszedł James Graham pisząc scenariusz filmu Brexit: The Uncivil War. Swoją wiedzę na ten temat oparł na dwóch książkach: Craiga Olivera Unleashing Demons: The Inside Story of Brexit  (czyli "Uwalniając demony: historia Brexitu od środka") oraz Tima Shipmana All Out War: The Full Story of How Brexit Sank Britain's Political Class
(czyli "Wojna totalna: kompletna opowieść o tym, jak Brexit zatopił brytyjską klasę polityczną").

Pierwszy autor - Craig Oliver - pełnił funkcje dyrektora politycznego i komunikacji Davida Camerona. W każdym kluczowym momencie podczas referendum towarzyszył Premierowi Rządu jako jego bliski współpracownik. Z bogatym doświadczeniem redaktora wiadomości w BBC wiedział jak radzić sobie z mediami. Został przywódcą zwolenników pozostania w Unii, przewodził kampanii na rzecz Remain. W filmie rewelacyjnie zagrany przez Rory'ego Kinneara.
Natomiast Tim Shipman to dziennikarz, w branży od szesnastu lat, z bogatym doświadczeniem w relacjonowaniu brytyjskiej i amerykańskiej polityki oraz stosunków międzynarodowych. Obecnie jest redaktorem politycznym w Sunday Times. Czterokrotnie zajmował się wyborami powszechnymi w Wielkiej Brytanii i trzykrotnie w Stanach Zjednoczonych. Dobrze znany wśród polityków wszystkich partii w Westminsterze, jest ich zaufanym powiernikiem. Ma coraz większe grono zwolenników jako błyskotliwy obserwator sceny politycznej. Dzięki szerokiemu dostępowi do polityków i ich doradców, takich jak Boris Johnson, Michael Gove, George Osborne, Nigel Farage i właśnie Dominic Cummings - mózg kampanii Vote Leave, Tim Shipman napisał polityczną opowieść o tym, co na prawdę działo się za kulisami na Downing Street w czasie kampanii referendalnych.
Wygląda na to, że źródła by stworzyć rzetelny scenariusz, były kompetentne.

Film pokazuje kampanię brexitową, pokazuje jak pracowano nad głosami wyborców, jak docierano do najmniej zainteresowanych, czy może raczej uważających, że ich głosy nie mają znaczenia, i że i tak już nic im przecież nie pomoże. Jak wpojono wystarczającej większości, że trzeba na powrót przejąć kontrolę nad wszystkim, bo dlaczego Unia ma wszystko kontrolować? Pokazano mechanizmy działania i umiejętność wpływania na ludzkie wybory poprzez przekazywanie odpowiednich treści, poprzez precyzyjne celowanie reklamami w mediach społecznościowych.
I najwyraźniej Dominic Cummings, przywódca obozu za wyjściem, działał w dobrej wierze, był całym sercem oddany sprawie. Jak dobry prawnik bronił swojego zadania i prowadził je skutecznie do końca. Aż do przypadkowej rozmowy (fikcyjnej) w cztery oczy z Craigiem Oliverem, szefem kampanii za pozostaniem. Wtedy to sposób patrzenia filmowego Cummingsa został zakłócony nowymi argumentami. Po tym spotkaniu coś się zmieniło w jego podejściu do pracy na rzecz wyjścia z Unii Europejskiej. Niestety, było już za późno, machina toczyła się z właściwym pędem, który został jej nadany przez samego Dominica Cummingsa.

Umiejętnie zbudowana akcja filmu została podparta wątkami z 9 symfonii Ludwiga van Beethovena, znanej także jako symfonia radości. Z niej przecież pochodzi Oda do radości, hymn Unii Europejskiej. Cóż za przewrotność.


scenariusz: James Graham
reżyseria: Toby Haynes 
obsada:
Benedict Cumberbatch jako Dominic Cummings, główny strateg polityczny obozu Vote Leave
Rory Kinnear jako Sir Craig Oliver,główny strateg polityczny obozu Remain
John Heffernan jako Matthew Elliott, strateg polityczny obozu Vote Leave
Gavin Spokes jako Lord Andrew Cooper, strateg polityczny i ekspert sondażowy obozu Remain
Liz White jako Mary Wakefield, żona Dominica Cummingsa
Kyle Soller jako Zack Massingham, współzałożyciel AggregateIQ
Simon Paisley Day jako Douglas Carswell, członek parlamentu partia UKIP 
Paul Ryan jako Nigel Farage, członek parlamentu europejskiego partia UKIP 
Lee Boardman jako Arron Banks, biznesmen brytyjski darczyńca na rzecz Leave.EU
Nicholas Day jako John Mills, biznesmen brytyjski pokazany jako zarządzający ruchem Vote Leave
Tim McMullan jako Sir Bernard Jenkin, eurosceptyk, członek partii konserwatywnej i ruchu Vote Leave
Richard Durden jako Sir Bill Cash, eurosceptyk, członek partii konserwatywnej i ruchu Vote Leave
Richard Goulding jako Boris Johnson, eurosceptyk, członek partii konserwatywnej dołączający do ruchu Vote Leave
Oliver Maltman jako Michael Gove, eurosceptyk, członek partii konserwatywnej dołączający do ruchu Vote Leave
Aden Gillett jako Robert Mercer, amerykański biznesmen i darczyńca na rzecz Leave.EU.

Premiera filmu miała miejsce 7 stycznia na kanale telewizji Channel 4 (współproducent)

Screeny z pierwszej emisji filmu na Channel 4:
















346. Mary Wakefield o odwiedzinach Benedicta, Benedict o graniu Dominica Cummingsa


Opowieść o tym, jak Benedict Cumberbatch przygotowywał się do zagrania Dominica Cummingsa.
I nie tylko o tym.
(Własne) tłumaczenie artykułu , żony Dominica Cummingsa, w The Spectator:

"Wyobraź sobie, że patrzysz na zdjęcie nieznajomego i czujesz całkiem naturalny rodzaj przyjemnego uczucia, które mógłbyś czuć w odniesieniu do swojego małżonka. Tak, to dziwne.
W lipcu tego roku, kiedy Benedict kręcił dla Channel 4 film o Brexicie, przyjaciel przysłał mi w sms-ie kilka zdjęć, takie tabloidowe ujęcia z planu. Benedict gra w filmie mojego męża Dominica Cummingsa, szefa kampanii Leave, a zdjęcia były lekko zamglone i robione z daleka: Ben/Dom kołysze syna na huśtawce; Ben/Dom całuje żonę.
Z prawdziwym synem Dominica byliśmy właśnie w trakcie jedzenia płatków (Rice Krispies), kiedy te zdjęcia przyszły, i pamiętam, jak byłam zaskoczona, i nie chodziło o to, że wyglądali podobnie. "Mamy różne kształty głowy" mówił później Cumberbatch. "Dominic jest wyższy ode mnie i myślę, że ma bardziej wystającą szczękę, taki delikatny przodozgryz." Ale postawa, ułożenie głowy i rąk, przybrana poza, wszystko było idealne. "Kto to jest?" zapytałam mojego dwu letniego syna pokazując mu telefon. Popatrzył na mnie, jakbym oszalała i powiedział: Tata. To jest tata, mamusiu."

Jeszcze nie widziałam filmu. Spodziewam się dużego nagromadzenia szczegółów. Są tacy, których zdrowie psychiczne zależy od twierdzenia, że to Rosjanie i roboty ustawili wynik referendum i że Dominic to zło wcielone. A ja będę myśleć: jak jeden człowiek może tak po prostu wcielić się w innego? Dlaczego i jak ludzie to robią? I jeszcze, że nigdy sobie tego nie mogłam wyobrazić, dopóki Benedict nie przyszedł do nas na kolację.
Odwiedziny miały miejsce wczesnym lipcem, kiedy wieczory były długie i ciepłe, a rząd nie zdradzał jeszcze swoich przyrzeczeń co do uszanowania referendum. Dominic jest kiepski w przekazywaniu informacji, powiedział: "może wpaść, myślę, że jest weganinem". Nie spodziewałam się więc, że Benedict Cumberbatch do nas przyjedzie. To była zbyt surrealistyczna perspektywa. Niemniej jednak ustawiłam kwiaty na stole, przygotowałam wegańskie ciasto. To, co wiedziałam o Cumberbatchu, to że był za pozostaniem w Unii. Zakładałam, obawiam się, że wziął rolę Dominica z tego samego powodu, co Ralph Fiennes Voldemorta, czy Christopher Lee Draculi.
Przyjechał pod drzwi, grzeczny i  dziwnie znajomy, jak to znani ludzie mają. Poprowadziłam go do kuchni do tej szczęśliwej scenerii jaką dla niego stworzyłam i szybko zdałam sobie sprawę, że to był błąd. Był przyjazny, ciekaw, ale nie przyjechał oceniać Dominica. Scenariusz był napisany i przyjęty. On przyjechał żeby się stać Dominickiem.
"Wziąłem rolę z powodu scenariusza" - powiedział Cumberbatch. Nie zamierzał robić prasy dla filmu, tylko uprzejmie zgodził się porozmawiać o dziwnym zadaniu jakim jest transformacja w kogoś innego.
"Byłem wielkim fanem Jamesa Grahama od czasu jego sztuki "This House" i pomyślałem, że to niezwykłe, że czytam scenariusz, który jest jak thriller, mimo, że znam zakończenie. Wciągnęło mnie, te postaci, ich inteligencja, dowcip, emocjonalna moc dramatu. Zdałem sobie sprawę, że to jest to co w dramacie może być najlepszego."
To był nieoczekiwany koniec dla wielu, nieprawdaż?
"W tym momencie nie masz możliwości oceniać znaczenia wydarzeń. One się dzieją, a potem nie ma zmiłuj. Ta kampania to najbardziej niezwykła opowieść, jedna z najciekawszych w historii polityki. Wciągnęło mnie. To wielka sprawa grać twojego męża!"

To była wielka sprawa obserwować Benedicta przygotowującego się do grania mojego męża. Siedział naprzeciwko Dominica o mniej więcej 20.30 tego letniego wieczora w, jak sobie wyobrażałam, bardzo Cumberbatchowej pozie: na zgiętych nogach, czujny, pochylony lekko w przód z głową uniesioną. "Poproszę tylko wodę, na prawdę nie piję." Koło 22.30 odchylał się, jak Dominic, z kieliszkiem czerwonego wina w ręce. Po pierwszej nad ranem był odbiciem lustrzanym swojego obiektu. Jak z obrazka w teście Rorschacha. Obydwaj odchyleni do tyłu, każdy z ręką z tyłu głowy.
"Zwróciłem uwagę, jak Dom trzyma rękę nad głową - mówi Cumberbatch. Sposób, w jaki potrząsa głową. Odpoczywa zginając łokieć na szczycie czaszki. Opowiada zdecydowanie, ale i słucha uważnie. Co jeszcze? To miękkie "R". Nie wiem, czy jest to akcent z Durham czy też coś indywidualnego Dominica. On ma inny kształt szczęki, więc nie było łatwo akcentować"
A więc twój kształt ust wpływa na akcent?
"Oczywiście, że tak. Byłoby mi bardzo ciężko utrzymać taki akcent bez jakiejś operacji chirurgicznej, ale nie sądzę, żebym posunął się tak daleko!" Śmieje się.
Kiedy ich zostawiłam w kuchni we wczesnych godzinach porannych, Cumberbatch szczerze starał się zrozumieć spojrzenie Dominica na Brexit.
Jak zaczynasz stawać się osobą, która ma zupełnie inne poglądy niż ty?
"Wydaje mi się, że zaczynam odczuwać naturalną empatię do postaci, którą mam grać. Podobał mi się pomysł próbowania częściowego zamieszkania w ich życiu, zarówno intelektualnie jak i fizycznie. Podoba mi się ten proces transformacji, przeskoczenia z własnego na wizerunek drugiej osoby."
No a co w temacie niesamowitego podobieństwa fizycznego do Dominica? Ben w trailerze wygląda jak on. Jego nawyki są tak doskonałe, że trudno nie pomyśleć, że w głowie ma myśli Dominicka... Czy przyjęcie czyjejś postawy pomaga myśleć, jak ta osoba?
"O to chodzi, tak. Myślę, że postawa wpływa na wszystko, począwszy od rytmu serca i oddechu, po sposób myślenia."
I po co to wszystko robić? Nie ma przecież realnej potrzeby żeby uzyskać takie podobieństwo? Dlaczego to takie ważne?
"To dobre pytanie. Myślę, że to rodzaj odpowiedzialności. Ludzie wiedzą więcej o politykach, którzy byli widoczni w czasie kampanii, niż o takich, jak Craig Oliver czy Dominic Cummings. To rodzaj konieczności właściwego ich ukazania."
Czy coś Benedicta zaskoczyło w Dominiku?
"Cóż, jest zrównoważony, i ma poczucie humoru i umie się śmiać z siebie i innych rzeczy. Nie jest socjopatą." Po tych wszystkich rzeczach, które przeczytałam na temat Dominica to ulga.

Ostatni raz, kiedy rozmawiałam z aktorem o graniu to było jakieś dziesięć lat temu, ale myślałam o tym cały czas. Eileen Atkins wyjaśniła mi kiedyś, że czasem na scenie po prostu znikasz i stajesz się tą osobą, którą grasz. Powiedziała o grze w teatrze: "Bywa w czasie przedstawienia, że kiedy nastrój jest właściwy, masz to doświadczenie bycia prawie poza ciałem. Jest to nieopisywalne, ale to tak, jakby postać, którą stworzyłeś w swoim umyśle i nad którą pracowałeś faktycznie cię przejęła". Czy zdarza się coś podobnego Cumberbatchowi?
"Bywają takie chwile. Zdarza się taki prąd, kiedy cię niesie. Nie jesteś w przeszłości, ani w przyszłości, jesteś teraz. Próbujesz i celujesz, żeby coś takiego uzyskać, jednak kiedy się jest na planie filmowym i może ci się zdarzyć wyczuć taki moment, ale to nie będzie właściwe z technicznego punktu."
Odpowiadam, że to brzmi wkurzająco. To miara człowieka, że Cumberbatch zwraca uwagę na sytuację na planie z punktu widzenia innych osób planu.
"No cóż, tak, ale to denerwujące dla operatora kamery, który właśnie ma wszystko ustawione, a ty mówisz: nie, myślę, że to nie tak, powinienem był patrzeć na tę linię i, o Boże, powiedziałem Remain (pozostać) zamiast Leave (wyjść)! Więc czasem nie chodzi o to niesienie, a bardziej o to, czy umiesz klepać się w głowę podczas pocierania brzucha. Trochę tak, jak kiedy byłem Sherlockiem i grałem na skrzypcach. Chodzi mi o to, że nawet nie wiem dokładnie jak skrzypkowie trzymają skrzypce, bo nauka tego zabiera całe życie. Za każdym razem kiedy tego słucham umieram ze wstydu. W "Brexicie" jest taka scena, kiedy piszę na dużej szklanej ścianie i robię wykres demograficzny, i jest tam cząstka, o której mówię jako o "Remainer-sach" i w tym czasie piszę "In" albo "Out". Wtedy, kiedy mówią o tych za pozostaniem i odejściem, tego typu rzeczach. Poza tym, że muszę trafić w sedno sprawy za każdym razem, gdy się poruszam, muszę odpowiadać kolegom i koleżankom i  wypowiadać tekst dialogu. Muszę skupić się na tym, aby pismo było czytelne i jednocześnie nadać mu dynamikę. . . . ale jednocześnie odpowiednio trafić. W takim momencie trudno jest nie wypaść z ujęcia, ciężko jest wejść w ten moment."
A czy był taki moment, kiedy czuł, że postać Dominica przechwytuje go? kiedy czuł, że był w tym nurcie, który go porwał?
"W schowku, kiedy Dominick jest czymś w rodzaju mózgu w trakcie działań."

In the broom cupboard, when he is sort of the brain within the brain of the operations.

Rankiem po naszej nocy z Benedictem Cumberbatchem Dominic powiedział, że to była niezła zabawa rozmawianie ze swoim alter ego. Powiedział, że cokolwiek zostanie pokazane w filmie, nie znał wielu członków parlamentu, którzy byliby tak dobrze poinformowani i tak przyjemni.

Kiedy rozmawiałam z Cumberbatchem nie mówiliśmy o zaletach i wadach Brexitu. Jestem zmęczona tekstami o Unii. To jak bezsensowna gra w karty: ty pokazujesz swoją wizję cywilizowanej współpracującej Unii, a ja swoją dystopijną przyszłość. Ty pokazujesz złego, dyskryminującego Leavera, kogoś, kto chce opuścić Unię, a ja skorumpowanego członka parlamentu który wydaje pieniądze nie wiadomo na co.
Ale widzę światełko nadziei, że jest ktoś, kto wierzy w Unię Europejską i ma chęć wejść w skórę kogoś, kto w nią nie wierzy.
To część tego, co właśnie teraz wszyscy powinniśmy robić, prawda? - zapytałam Cumberbatcha.
"Cóż, prawdopodobnie - mówi. "Nie bardzo ufam tym, którzy sprawiają wrażenie, że dużo mówią lub dają porady moralne. Ale chodzi o to, by wysłuchać siebie nawzajem. A wejście w czyjąś skórę, zauważenie jego punktu widzenia, jest częścią drogi ku temu."

341. Brexit The Uncivil War - trailer producenta - Channel 4.


Poznajcie człowieka, który zmienił wszystko.
Benedict Cumberbatch jako Dominic Cummings
w pełnometrażowym dramacie o tym, jak doszło do Brexitu.

produkcja: Channel 4 Television Corporation



339. Oficjalny trailer filmu "Brexit: The Uncivil War".


reżyseria: toby haynes (sherlock, doktor who, black mirror)

scenariusz: james graham

 

w rolach głównych m. in.:

benedict cumberbatch jako dominic cummings (szef kampanii vote leave)

liz white jako mary wakefield (dziennikarka, żona dominica cummingsa)

lee boardman jako aaron banks (biznesmen, autor słów "członkostwo wielkiej brytanii w unii europejskiej to jak posiadanie biletu pierwszej klasy na titanika")

oliver maltman jako michael gove (2015-2016 minister sprawiedliwości i lord kanclerz)

richard goulding jako boris johnson (zwolennik brexitu, 2008-2016 burmistrz Londynu, 2016- 9.7.2018 minister spraw zagranicznych w gabinecie theresy may)

paul ryan jako nigel farage (były lider partii niepodległości zjednoczonego królestwa, najważniejszego ugrupowania wzywającego do głosowania w referendum za opuszczeniem przez wielką brytanię unii europejskiej)

john heffernan jako matthew elliott (lobbysta ruchu vote leave)

rory kinnear jako craig oliver (były dziennikarz bbc, dyrektor biura prasowego premiera davida camerona)

 



premiera na kanale channel 4:

7 stycznia 2019.

premiera na kanale hbo:

19 stycznia 2019.



289. Nowe zdjęcie. Benedict Cumberbatch jako Dominic Cummings.

W filmie pod roboczym tytułem Brexit, kręconym dla Channel 4, Benedict Cumberbatch wcieli się w postać Dominica Cummingsa, który był mózgiem politycznej kampanii Vote Leave (głosuj za wyjściem) i doprowadził do obecnego etapu wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Właśnie ujawniono, jak będzie wyglądał główny bohater filmu grany przez Benedicta.

via Independent
via DailyMail

Pracę nad filmem rozpoczęto od kręcenia zdjęć w trakcie referendum EU, a całość będzie próbą wyjaśnienia taktyk wdrożonych dla uzyskania jednego z najbardziej zaskakujących wyników w historii.
Warto dodać, że Cumberbatch, wraz z około 300 innymi aktorami, muzykami, pisarzami i artystami, był przeciwko wyjściu z Unii podpisując list otwarty w tej sprawie.

Film reżyseruje Toby Haynes.
Wśród obsady jest również Rory Kinnear.
Telewizja Channel 4 planuje emisję filmu na 2019 rok.

275. Nowa rola Benedicta, w filmie "Brexit"

Benedict zagra lidera kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Dominic Cummings, w którego się wcieli, był doradcą Michaela Gove'a z Partii Konserwatywnej, a także z powodzeniem działał w ruchu "Vote Leave" - głosuj za wyjściem.
Film powstanie dla stacji Channel 4 i zostanie wyemitowany w marcu 2019 niedługo przed wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii.

Scenariusz napisał James Graham, oparty jest on na książkach Tima Shipmana z Sunday Times i byłego dyrektora ds. komunikacji na Downing Street Craiga Olivera. Analizuje proces jak Cummings  doprowadził Vote Leave do zwycięstwa wbrew wszelkim przeciwnościom, często będąc w sporze z otoczeniem. Władze ciągle badają zaangażowanie Cummingsa w kampanię na rzecz Brexitu.
więcej:
The Guardian
Deadline
Variety

Benedict Cumberbatch razem z wieloma innymi znanymi osobami z Wielkiej Brytanii był przeciwny opuszczeniu Unii Europejskiej. Jak inni uważał, że jego ojczyzna jest silniejsza w Europie.