Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guantanamo Diary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guantanamo Diary. Pokaż wszystkie posty

445. Nowe informacje nt. Guantanamo Diary

Film z Benedictem Cumberbatchem na podstawie pamiętników Mohamedou Ould Slahiego o jego historii w Guantanamo nosi tytuł "Prisoner 760".
Reżyseruje go Kevin Macdonald, a do obsady dołączają Jodie Foster, Shailene Woodley i Tahar Rahim.
Benedict zagra prokuratora porucznika Stuarta Coucha.
Początek zdjęć w Południowej Afryce planowany jest na 2. grudnia.

via The Wrap
info na blogu TU 

250. Guantanamo Diary

Jak podaje Deadline Kevin Macdonald podpisał kontrakt na reżyserię filmu "Guantanamo Diary".
Już od zeszłego roku wiadomo, że firma Benedicta i Adama Acklanda Sunny March wspólnie z wytwórnią Zero Gravity Marka i Christine Holderów zajmują się pracami przygotowawczymi do produkcji filmu opartego na historii Mohamedou Ould Slahi zapisanej w jego "Dzienniku z Guantanamo".
Scenariuszem do filmu zajmuje się Michael Bronner.

Bohater wspomnień został oskarżony o współpracę z terrorystami, którzy dokonali zamachu na Amerykę 11 września 2011. I przez ok. 14 lat siedzi w Guantanamo, amerykańskim obozie na Kubie, jako więzień numer 760. Do dziś nie doczekał się oficjalnego oskarżenia.
Był poddawany specjalnym sposobom przesłuchiwań, do których zaliczało się nawet podtapianie. W jego wspomnieniach pojawiają się opisy łamania żeber, trzymania bez snu przez wiele dni, zaciąganiu z zasłoniętymi oczyma nad morze i grożenie, że zostanie stracony, zmuszanie go do picia wody morskiej i odbywania poniżających stosunków ze strażniczkami.
Dwóch oskarżycieli wojskowych porzuciło sprawę Slahiego uznając, że jego pogrążające zeznania nie są wiarygodne, ponieważ zostały wymuszone torturami.

W 2010 roku więzień miał zostać zwolniony, lecz odrzucono jego apelację i nadal przebywa w Guantanamo...
Mohamedou nie doczekał się wolności, został jednak opublikowany jego dziennik, w którym są opisy drastycznych technik wydobywania zeznań. Do wydania był gotowy już w 2005 roku, ale amerykański sędzia początkowo nie zezwolił na publikację. Stała się ona możliwa po apelacji adwokatów Slahiego.
 Amerykańskie władze wojskowe zgodziły się na wydanie dzienników, ale po dokonaniu w nim zmian, głównie polegających na wyczernieniu imion i nazwisk Amerykanów, z którymi się stykał Mauretańczyk (czyli z jego punktu widzenia jego oprawców).
 Tak ocenzurowany dziennik pod tytułem "Dziennik z Guantanamo" ukazał się w księgarniach na Zachodzie, a w 2015 roku także w Polsce.


Na podstawie tego oraz tego artykułu.