Benedict Cumberbatch i Claire Foy udzielą swoich głosów w najnowszej animacji bożonarodzeniowej na podstawie bajki Judith Kerr pod tytułem "Boże Narodzenie Moga" (Mog’s Christmas). Bajka zostanie wyemitowana przez Channel 4.
Po rysunkowym "The Tiger Who Came To Tea" to będzie już druga przygoda Bena z twórczością niezapomnianej Judith Kerr.
O czym będzie bajka? Mog i rodzina Thomasów nie mogą się doczekać Świąt. Tuż przed Mog budzi się i... nadchodzi nieszczęście! Czy Mogowi uda się uratować Boże Narodzenie?
Kiedy Mog po raz pierwszy pojawił się w filmie "Zapominalski kot Mog" (Mog the Forgetful Cat), stał się ulubionym kotem wszystkich, a jego przygody zachwyciły niezliczone liczby dzieci na całym świecie.
25 października 2021 roku Benedict Cumberbatch i Claire Foy wystąpili w programie 3rd Hour of TODAY. Opowiadali o filmie The Electrical Life of Louis Wain i... nie tylko :)
W dniu 10 października 2021 na pokazie filmu The Electrical Life of Louis Wain w londyńskim Regent Street Cinema pojawili się reżyser Will Sharpe oraz odtwórcy głównych ról Benedict Cumberbatch i Claire Foy.
Na stronie internetowej Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto
- Toronto International Film Festival -
zamieszczono informację, że podczas jednej z 14 sekcji - podczas Gala Presentations - zostanie premierowo pokazany film The Electrical Life of Louis Wain w reżyserii Willa Sharpe'a z Benedictem Cumberbatchem w roli tytułowej oraz Claire Foy w roli pani Wain.
Nie jest jeszcze znany program szczegółowy ani daty poszczególnych pokazów.
To poznamy 11 sierpnia.
Festiwal potrwa od czwartku 9 września do soboty 18 września 2021.
Na twitterze i instagramie Studiocanal, a także SunnyMarch, czyli dwiefirmy, spośród pięciu (pozostałe to Amazon Studios, Film 4 i Shoebox Films) produkujące film o życiu Louisa Waina piszą:
Z przyjemnością ujawniamy nowy urzekający kadr
z filmu Willa Sharpe’a pod nowym tytułem:
The Electrical Life of Louis Wain,
w którym grają
Benedict Cumberbatch i Claire Foy.
W kinach w 2021.
Więcej na temat produkcji i filmu na blogu choćby TU, TU czy TUo Louisie Wainie.
Jak pisze The Hollywood Reporter (tu) Claire Foy i Benedict Cumberbatch łączą
siły, aby zrealizować ekranizacjępowieści pt. "Migracje"
autorstwa Charlotte McConaghy. Powieść cieszyła się dużym
zainteresowaniem wielu producentów, ponieważ opowiada
o losach wielowarstwowejbohaterki
w wyjątkowej oprawie. Jednak to właśnie
Benedict Cumberbatch i jego
SunnyMarch, zagwarantowali sobie prawa
do adaptacji. Claire Foy zagra
główną rolę, a także dołączy do grona producentów obok
Benedicta, Adama Acklanda i Leah
Clarke.
Książka, wydana przez Flatiron Books
w sierpniu tego roku, jest zarówno
intymną, jak i epicką opowieścią o poszukiwaniu przez kobietę
odkupienia w świecie, który stoi w obliczu powolnej śmierci w
wyniku zmian klimatycznych. Opowieść skupia
się na kobiecie o imieniu Franny Stone, która bada
migrację arktycznych rybitw. Na niewielkim statku
rybackim wyrusza wwyprawę przez burzliwe morza,
a jej mroczna przeszłość pełna
miłości, straty, zbrodni i macierzyństwa zamienia
się w odę do dzikich miejsc,
które są tak w nas, jak i wokół
nas... I ile trzeba przejść by dotrzeć do ludzi,
których się kocha.
Wiadomo, jak będzie wyglądał Benedict Cumberbatch jako Louis Wain.
Wiadomo, jak będzie wyglądała Claire Foy jako jego żona, Emily Richardson.
Udostępniono pierwsze oficjalne zdjęcie:
Na tym drugim zdjęciu widać chyba nawet Petera, kota, o którym (też) piszę dalej :)
Louis William Wain to człowiek znany głównie ze swojego szczególnego spojrzenia na koty.
Na podstawie mojego tłumaczenia tego artykułu przedstawiam postać artysty:
Ponad sto lat przed tym, jak koty opanowały internet poprzez gify, memy i zdjęcia, pewien artysta z epoki edwardiańskiej, Louis Wain,
oczarował Wielką Brytanię swoimi fantazyjnymi portretami kotów
antropomorficznych. Jego niezwykle popularne obrazy przedstawiające koty i kocięta w pracy i w
czasie zabawy, znajdowały się na rocznikach,
pocztówkach i czasopismach. Z czasem protopsychodeliczne obrazy Waina zaczęły ukazywać
zadziwiająco abstrakcyjne, fraktalne obrazy, na których po przyjrzeniu się
można było dostrzec tylko istotę kota.
Louis Wain urodził się 5 sierpnia 1860 r. w
Clerkenwell w Londynie. Ojciec był właścicielem firm włókienniczych, a matka, Felicja, francuską. Louis był pierwszym z sześciorga dzieci
i jedynym chłopcem. Przez większą część życia Louis mieszkał
z siostrami: Claire, Marie, Julie Felicie, Josephine i Caroline.
W latach szkolnych Louis był
wędrowcem chłonącym wszelkiego rodzaju
obrazy, które zapewne później pojawiły się w jego twórczości. Mimo, iż nie był gwiazdą z wielu przedmiotów, niemniej błyszczał w innych, takich jak muzyka czy sport. Poszedł więc na studia do West London School
of Art.
Był wysportowany i znał się na sztuce. Te zainteresowania w późniejszym czasie znajdą odzwierciedlenie w wizualizacji jego kotów. Sport i muzyka
stały się powtarzającymi tematami w ilustracjach i pocztówkach Louisa.
Odzwierciedlały one edwardiańskie "czasy wypoczynku", gdzie na zdjęciach koty są widziane z instrumentami, jak wiolonczela lub puzon, cieszą się grą w
golfa lub wiosłowaniem wzdłuż angielskiego wybrzeża.
Ojciec Louisa zmarł, gdy chłopak miał 20
lat. Matka zbankrutowała kilka lat po tym, jak próbowała dalej prowadzić rodzinną firmę włókienniczą, Church Fabrics. W najlepszych latach zatrudniała ona 12 osób. W tym czasie mieszkali na Brook
Street, Mayfair i mieli do pomocy troje służących.
Po zatrudnieniu Emily Richardson, nowej guwernantki dla sióstr
Louisa starszej od niego o 10 lat, ona i Louis zakochali się w sobie. Obydwoje szybko zamieszkali razem
w Belsize Park, w północno-zachodnim Londynie. Ich miłość nie trwała jednak długo. Wkrótce po ślubie, u Richardson rozwinął się
nieoperacyjny rak piersi i to właśnie w tym czasie Louis pocieszał ją rysując ukochanego czarno-białego kota,
Petera, którego razem uratowali przed deszczem. W tym czasie
Louis rysował Richardson z kotem wiele razy, rozpalając ten sposób kocią
iskrę, która przyniosła mu sławę.
Emily zmarła trzy lata po ich ślubie.
Zawodowo Louis głównie tworzył ilustracje z natury lub rysunki
rolnicze, a jego pierwsza opublikowana praca, Bullfinches On The
Laurels, ukazała się w 1881 roku. Ilustrowałby dla każdego, kto by go
zatrudnił, ale w 1886 r. przekonał redaktora Illustrated London
News, Williama Ingrama, by zaryzykował dwustronicową rozkładówkę w
wydaniu świątecznym, zatytułowaną "Kocie bożonarodzeniowe przyjęcie"
(poniżej). I to była sensacja. Od tego momentu do końca życia nigdy nie był bez pracy. Stał się marką.
Kittens Christmas Party
Mimo, że lewa ręka była jego dominującą pracował oburącz i dzięki temu potrafił tworzyć sztuczki, jak na przykład pismo
lustrzane. Louis
potrafił w godzinę narysować aż 150 kotów. Rysował czy to kredką, długopisem i tuszem,
akwarelą czy olejem, a także pracował w technice silverpoint.
Napisał nawet operę, która zaginęła. Nie była ona jednak na zbyt wysokim poziomie, nie ma więc szczególnego znaczenia w dorobku Louisa zapisującego się głównie w historii
ilustracji.
Lata
sławy Louisa Waina - 1900-1914 - zbiegają się z wielkim wiekiem pocztówki. Ponad 100 wydawców wyprodukowało pocztówki z ponad 1100 jego obrazami. To on wynalazł kota w paski, a także kota nakrapianego.
Prima Donna of the Night
W 1901 r. ukazał się pierwszy rocznik
Louisa Waina. Wydany przez sześciu różnych wydawców, jednak za każdym razem redagowany przez samego Louisa, zawierał eseje autorstwa różnych
osób, jak choćby William Ingram z Illustrated London News. Ale
przede wszystkim był pełen kotów w charakterystycznym stylu
Louisa. Ludzie to uwielbiali.
Louis Wain wyjechał do Ameryki w 1907 roku,
gdzie przez trzy lata w Hearst Newspapers rysował komiksy. Mimo, że udało mu się zebrać trochę pieniędzy, stracił wszystko
na patencie lampy naftowej. (Chyba ubiegł go Ignacy Łukasiewicz, wymyślił lampę w 1853).
U swojego
szczytu Louis był najsłynniejszym
artystą kotów w Wielkiej Brytanii. Wszyscy go znali. Wszyscy przyjęli go do serc i uwielbiali jego wizerunki kotów.
Jednak nie był pierwszym ani nawet jedynym artystą kotów tej
epoki: Harrison Weir w 1871 roku wystawił pierwszą wystawę
kotów w Crystal Palace. Wain miał wtedy zaledwie 11
lat. W 1887 roku Harrison założył i został
pierwszym prezesem Narodowego Klubu Kotów, a w 1891 roku na pięć lat został nim Wain. Później pozostał w komitecie. Koty były traktowane poważnie i otaczano je opieką.
The Fire of the Mind
Do momentu publikacji kilku
ostatnich jego roczników, powoli dał się odczuwać jego kiepski dryg do biznesu. Nigdy nie zachował praw autorskich, a więc
obrazy były sprzedawane i poddawane przeróbkom, sycąc rynek.
Zmiana gustu odbiorców, połączona z początkiem pierwszej wojny
światowej i wszystkimi związanymi z nią kłopotami, przyczyniła
się do wzrostu presji.
W tym okresie tworzył ceramikę. Powstało kilka abstrakcyjnych kotów o takich nazwach jak Lucky Knight Errant. Niestety prace te zatonęły, gdy statek na którym płynęły do Ameryki
został zatopiony przez torpedę w czasie wojny.
The Lucky Knight Errant Cat i jego Meow-meow Notes Spill Vase
Po śmierci
matki w 1910 r. , siostry Marii w 1913 r. i siostry Caroline podczas epidemii grypy w 1917 r. , Louis coraz bardziej popadał w paranoję
i oskarżał swoje pozostałe rodzeństwo o kradzież. Ogarniał go wzburzony stan psychiczny i w kółko chaotycznie przestawiał meble. W 1924 roku Louis został uznany za
obłąkanego i pomimo swojej sławy przeniesiony na oddział dla ubogich w Szpitalu Psychiatrycznym
w Springfield, w Tooting.
Tam właśnie odkrył go księgarz i publicysta, Fabian Dan Rider, który zwiedzając szpital, odkrył małego,
spokojnego mężczyznę rysującego koty. Powiedział:
- Dobry
Boże, rysujesz jak Louis Wain!
A ilustrator odpowiedział
- Jestem Louisem Wainem.
To było zbyt wiele dla Dana Ridera, mówi Chris Beetles, właściciel galerii, który snuje opowieść w artykule. Rider zaangażował
Ramsaya MacDonalda (premier rządu Wielkiej Brytanii) do złożenia apelacji, a ten w swoich słowach wsparcia powiedział:
"Louis Wain był na naszych wszystkich ścianach
15-20 lat temu, prawdopodobnie żaden artysta nie sprawił więcej radości młodym ludziom niż on sam."
Przy dodatkowej pomocy Herberta George'a Wellsa Louis został najpierw przeniesiony do
szpitala psychiatrycznego Bethlem w Southwark w Londynie, a później do szpitala Napsbury w Hertfordshire, gdzie miał spokojniejsze otoczenie, z kocimi gośćmi i ogrodami. To właśnie
tutaj powstało wiele jego najbardziej wystawnych i barwnych prac:
żywe aranżacje kwiatowe, astralne koty zamieszkujące
psychodeliczne krainy i zawiłe, symetryczne wzory. Jego koty czasami
zdawały się rozpływać w fraktalne, kalejdoskopowe kształty.
Louis Wain zmarł 4 lipca 1939 roku.
10 sierpnia w Londynie rozpoczną się zdjęcia do filmu biograficznego o Louisie Wainie, artyście znanym ze swojego przedstawiania uczłowieczonych kotów. W głównych rolach wystąpią:
Benedict Cumberbatch jako Louis Wain, Claire Foy jako jego żona Emily Richardson, oraz
Andrea Riseborough
i Toby Jones.
Reżyseria: Will Sharpe
Produkcją nowego filmu zajmą się Shoebox Films (Guy Heeley i Ed Clarke), SunnyMarch (Adam Ackland i Leah Clarke) Studiocanal i Film4. Zdjęcia będą miały miejsce w Ealing Studios.
Benedict i Claire spotkali się na planie filmowym już wcześniej.
W 2011 razem grali w filmie Wreckers.
Rozmowa pomiędzy Claire Foy i Benedictem Cumberbatchem przeprowadzona w ramach programu Variety "Actors On Actors". Nagranie odbyło się 28 kwietnia, a wyemitowane zostanie jako jedna z wielu części dwóch bloków: pierwszy 19 czerwca oraz drugi 21 czerwca.
Benedict Cumberbatch: Czy to "The Crown" wybrało ciebie, czy ty wybrałaś "The Crown"? A może trochę obydwa na raz?
Claire Foy: Myślę, że obydwa na raz :) Byłam w piątym miesiącu ciąży. Właśnie zrobiłam "Wolf Hall" ( z Markiem Gatissem, zresztą). Pomyślałam: "Dobra, mogę mieć teraz dziecko". Czułam się tak dobrze, że gdyby to był koniec mojej kariery byłoby ok. Byłam szczęśliwa będąc w ciąży i podobało mi się niepracowanie. Podobało mi się, że pośredniczę w przyjściu na świat dziecka. Benedict: i wtedy...
Claire: No i wtedy przychodzi zaproszenie na spotkanie ze Stephenem Daldry'm, którego uważasz za kogoś fantastycznego. Poszłam i czułam się trochę śmiesznie będąc w jednym pokoju z tymi wszystkimi ludźmi. A po drugie pomyślałam, kto do diabła da ciężarnej kobiecie rolę Królowej Anglii??? Zaczęłam nastawiać uszu i spociłam się lekko. Między innymi także dlatego, że to była rola, w której - nie wiem, czy ty też tak masz, ale ja na pewno - chodziło mi po głowie, że znam wiele niesamowitych osób, które mogłyby to zagrać. Benedict: Zawsze tak mam. To takie poczucie winy w stylu: "Jesteś pewien, że robisz to dobrze? Znam jakieś pięć osób, które dałyby sobie obciąć rękę żeby to zagrać, i którzy byliby o wiele lepsi, według mnie." Tak, cały czas. Dzięki temu wiesz, jakim szczęściarzem jesteś kiedy ci się to przydarza. Jest to trochę taki klucz motywacyjny, rodzaj przeprowadzenia dowodu, że ludzie we mnie wierzą, że mi ufają. Więc idę i myślę, 'W porządku, dokonali wyboru. Muszę to dopełnić.'" Claire: Ale czyż nie było inaczej z Patrickiem Melrose? Bo byłeś przy tym od samego początku, prawda? Benedict: Rzeczywiście, byłem. Choć książki na początku nie były dla mnie dostępne, dość późno do nich dotarłem, ktoś mi powiedział i nagle stało się. Uznałem, że to świetny materiał. To najpiękniejsza, oszałamiająca proza XXI wieku, z żyłką Evelyna
Waugha i Wodehouse'a. One mają tą niesamowitą prostotę i dowcip. W jednej linijce masz cały obraz postaci. Po prostu cię to trzyma. Są tam te niesamowite momenty wybuchu śmiechu, ale także chwile traumy w samym centrum. Ten mężczyzna, który od piątego roku życia był molestowany przez ojca. Claire: Znam cię jako aktora, pracowałam z tobą i widzę, że wkładasz tak wiele siebie w rolę i tak bardzo chodziło ci o to, żeby być wolnym, uwolnić się. Widziałam, że dokonujesz wyborów, i co robisz, żebym mogła zobaczyć co się dzieje w twojej głowie, jakbyś mówił: "O zrobię to teraz". Jest taka niesamowita scena, kiedy zażywasz chyba ze 400 różnych narkotyków i one wszystkie mają swoją własną osobowość w twoim ciele. To chyba najbardziej przejmująca rzecz jaką kiedykolwiek widziałam.
Benedict: A ja chcę cię zapytać o znakomitą sztukę przedstawiania w The Crown. Udało ci się pokazać ogromną ilość empatii, tajemniczości wrażliwości i humoru przy tak niewielu środkach. To mistrzostwo umiaru, ale na Boga to wszystko działa! Twoja fizyczność, sposób w jaki się trzymasz, układasz ręce, napięcie w twoich dłoniach, przesunięcie sukni kiedy siedzisz, moc gry, ale także cięcie na wysokości kolan, nie wiem, czy dzięki Philipowi czy dzięki przypadkowi. To na prawdę cudowne.
Claire: Prawda o Peterze Morganie, który to napisał, jest taka, że on cię obserwuje i wie kiedy czujesz się komfortowo. A potem oddaje ci niesamowicie emocjonalną scenę. I wie, że to co masz zagrać jest niezwykle określone, wybory precyzyjne, i on chce, żebyś sobie z tym poradził. Cumberbatch: Czy tak się to odbywało w pierwszym sezonie, czy zdecydowanie bardziej wyraźnie w drugim? Claire: Tak było w pierwszym, ale myślę, że drugi sezon był bardziej osobisty. A dla mnie w każdym razie to bardziej chodziło o ich małżeństwo. Jej świat był taki mały. Stała się jakby odcięta. Czułam, jakby to nie słabło, w momencie kulminacyjnym jej odkrycia emocjonalnego nie miała już gdzie pójść Cumberbatch: W czasie oglądania także czuć było presję. A na koniec taka ulga: zwięzłość powracająca miłość, zrozumienie tego, co się dzieje co było to było, ale miłość ciągle trwa. Co uważam za przejmujące.
28 kwietnia 2018 zobaczyliśmy zdjęcia z sesji nagraniowej Claire i Benedicta:
W dzień nagrania Benedict Cumberbatch uścisnął się z Michaelem B. Jordanem.
Na koniec skok w czasie do 2014 roku, do poprzedniego programu Actors On Actors, w którym wziął udział Benedict Cumberbatch.
Poniżej zapis rozmowy Bena i Edwarda Nortona, nagrany10 grudnia 2014 roku, a wyemitowany 21 grudnia jako odcinek pierwszy, w którym pokazano także następujące duety:
Jake Gyllenhaal i Patricia Arquette
Hilary Swank i Tilda Swinton
Oscar Isaac i Gugu Mbatha-Raw.
Tych jednak poszukajcie sobie sami, jeśli chcecie, ja podaję link do rozmowy pomiędzy Benedictem Cumberbatchem i Edwardem Nortonem, którzy wtedy grali w do dziś topowych filmach: Gra tajemnic i Birdman: