Wiadomo, jak będzie wyglądał Benedict Cumberbatch jako Louis Wain.
Wiadomo, jak będzie wyglądała Claire Foy jako jego żona, Emily Richardson.
Udostępniono pierwsze oficjalne zdjęcie:
Na tym drugim zdjęciu widać chyba nawet Petera, kota, o którym (też) piszę dalej :)
Louis William Wain to człowiek znany głównie ze swojego szczególnego spojrzenia na koty.
Na podstawie mojego tłumaczenia
tego artykułu przedstawiam postać artysty:
Ponad sto lat przed tym, jak koty opanowały internet poprzez gify, memy i zdjęcia, pewien artysta z epoki edwardiańskiej, Louis Wain,
oczarował Wielką Brytanię swoimi fantazyjnymi portretami kotów
antropomorficznych. Jego niezwykle popularne obrazy przedstawiające koty i kocięta w pracy i w
czasie zabawy, znajdowały się na rocznikach,
pocztówkach i czasopismach. Z czasem protopsychodeliczne obrazy Waina zaczęły ukazywać
zadziwiająco abstrakcyjne, fraktalne obrazy, na których po przyjrzeniu się
można było dostrzec tylko istotę kota.
Louis Wain urodził się 5 sierpnia 1860 r. w
Clerkenwell w Londynie. Ojciec był właścicielem firm włókienniczych, a matka, Felicja, francuską. Louis był pierwszym z sześciorga dzieci
i jedynym chłopcem. Przez większą część życia Louis mieszkał
z siostrami: Claire, Marie, Julie Felicie, Josephine i Caroline.
W latach szkolnych Louis był
wędrowcem chłonącym wszelkiego rodzaju
obrazy, które zapewne później pojawiły się w jego twórczości. Mimo, iż nie był gwiazdą z wielu przedmiotów, niemniej błyszczał w innych, takich jak muzyka czy sport. Poszedł więc na studia do West London School
of Art.
Był wysportowany i znał się na sztuce. Te zainteresowania w późniejszym czasie znajdą odzwierciedlenie w wizualizacji jego kotów. Sport i muzyka
stały się powtarzającymi tematami w ilustracjach i pocztówkach Louisa.
Odzwierciedlały one edwardiańskie "czasy wypoczynku", gdzie na zdjęciach koty są widziane z instrumentami, jak wiolonczela lub puzon, cieszą się grą w
golfa lub wiosłowaniem wzdłuż angielskiego wybrzeża.
Ojciec Louisa zmarł, gdy chłopak miał 20
lat. Matka zbankrutowała kilka lat po tym, jak próbowała dalej prowadzić rodzinną firmę włókienniczą, Church Fabrics. W najlepszych latach zatrudniała ona 12 osób. W tym czasie mieszkali na Brook
Street, Mayfair i mieli do pomocy troje służących.
Po zatrudnieniu Emily Richardson, nowej guwernantki dla sióstr
Louisa starszej od niego o 10 lat, ona i Louis zakochali się w sobie. Obydwoje szybko zamieszkali razem
w Belsize Park, w północno-zachodnim Londynie. Ich miłość nie trwała jednak długo. Wkrótce po ślubie, u Richardson rozwinął się
nieoperacyjny rak piersi i to właśnie w tym czasie Louis pocieszał ją rysując ukochanego czarno-białego kota,
Petera, którego razem uratowali przed deszczem. W tym czasie
Louis rysował Richardson z kotem wiele razy, rozpalając ten sposób kocią
iskrę, która przyniosła mu sławę.
Emily zmarła trzy lata po ich ślubie.
Zawodowo Louis głównie tworzył ilustracje z natury lub rysunki
rolnicze, a jego pierwsza opublikowana praca, Bullfinches On The
Laurels, ukazała się w 1881 roku. Ilustrowałby dla każdego, kto by go
zatrudnił, ale w 1886 r. przekonał redaktora Illustrated London
News, Williama Ingrama, by zaryzykował dwustronicową rozkładówkę w
wydaniu świątecznym, zatytułowaną "Kocie bożonarodzeniowe przyjęcie"
(poniżej). I to była sensacja. Od tego momentu do końca życia nigdy nie był bez pracy. Stał się marką.
 |
| Kittens Christmas Party |
Mimo, że lewa ręka była jego dominującą pracował oburącz i dzięki temu potrafił tworzyć sztuczki, jak na przykład pismo
lustrzane. Louis
potrafił w godzinę narysować aż 150 kotów. Rysował czy to kredką, długopisem i tuszem,
akwarelą czy olejem, a także pracował w technice silverpoint.
Napisał nawet operę, która zaginęła. Nie była ona jednak na zbyt wysokim poziomie, nie ma więc szczególnego znaczenia w dorobku Louisa zapisującego się głównie w historii
ilustracji.
Lata
sławy Louisa Waina - 1900-1914 - zbiegają się z wielkim wiekiem pocztówki. Ponad 100 wydawców wyprodukowało pocztówki z ponad 1100 jego obrazami. To on wynalazł kota w paski, a także kota nakrapianego.
 |
| Prima Donna of the Night |
W 1901 r. ukazał się pierwszy rocznik
Louisa Waina. Wydany przez sześciu różnych wydawców, jednak za każdym razem redagowany przez samego Louisa, zawierał eseje autorstwa różnych
osób, jak choćby William Ingram z Illustrated London News. Ale
przede wszystkim był pełen kotów w charakterystycznym stylu
Louisa. Ludzie to uwielbiali.
Louis Wain wyjechał do Ameryki w 1907 roku,
gdzie przez trzy lata w Hearst Newspapers rysował komiksy. Mimo, że udało mu się zebrać trochę pieniędzy, stracił wszystko
na patencie lampy naftowej. (Chyba ubiegł go Ignacy Łukasiewicz, wymyślił lampę w 1853).
U swojego
szczytu Louis był najsłynniejszym
artystą kotów w Wielkiej Brytanii. Wszyscy go znali. Wszyscy przyjęli go do serc i uwielbiali jego wizerunki kotów.
Jednak nie był pierwszym ani nawet jedynym artystą kotów tej
epoki: Harrison Weir w 1871 roku wystawił pierwszą wystawę
kotów w Crystal Palace. Wain miał wtedy zaledwie 11
lat. W 1887 roku Harrison założył i został
pierwszym prezesem Narodowego Klubu Kotów, a w 1891 roku na pięć lat został nim Wain. Później pozostał w komitecie. Koty były traktowane poważnie i otaczano je opieką.
 |
| The Fire of the Mind |
Do momentu publikacji kilku
ostatnich jego roczników, powoli dał się odczuwać jego kiepski dryg do biznesu. Nigdy nie zachował praw autorskich, a więc
obrazy były sprzedawane i poddawane przeróbkom, sycąc rynek.
Zmiana gustu odbiorców, połączona z początkiem pierwszej wojny
światowej i wszystkimi związanymi z nią kłopotami, przyczyniła
się do wzrostu presji.
W tym okresie tworzył ceramikę. Powstało kilka abstrakcyjnych kotów o takich nazwach jak Lucky Knight Errant. Niestety prace te zatonęły, gdy statek na którym płynęły do Ameryki
został zatopiony przez torpedę w czasie wojny.
 |
| The Lucky Knight Errant Cat i jego Meow-meow Notes Spill Vase |
Po śmierci
matki w 1910 r. , siostry Marii w 1913 r. i siostry Caroline podczas epidemii grypy w 1917 r. , Louis coraz bardziej popadał w paranoję
i oskarżał swoje pozostałe rodzeństwo o kradzież. Ogarniał go wzburzony stan psychiczny i w kółko chaotycznie przestawiał meble. W 1924 roku Louis został uznany za
obłąkanego i pomimo swojej sławy przeniesiony na oddział dla ubogich w Szpitalu Psychiatrycznym
w Springfield, w Tooting.
Tam właśnie odkrył go księgarz i publicysta, Fabian Dan Rider, który zwiedzając szpital, odkrył małego,
spokojnego mężczyznę rysującego koty. Powiedział:
- Dobry
Boże, rysujesz jak Louis Wain!
A ilustrator odpowiedział
- Jestem Louisem Wainem.
To było zbyt wiele dla Dana Ridera, mówi Chris Beetles, właściciel galerii, który snuje opowieść w artykule. Rider zaangażował
Ramsaya MacDonalda (premier rządu Wielkiej Brytanii) do złożenia apelacji, a ten w swoich słowach wsparcia powiedział:
"Louis Wain był na naszych wszystkich ścianach
15-20 lat temu, prawdopodobnie żaden artysta nie sprawił więcej radości młodym ludziom niż on sam."
Przy dodatkowej pomocy Herberta George'a Wellsa Louis został najpierw przeniesiony do
szpitala psychiatrycznego Bethlem w Southwark w Londynie, a później do szpitala Napsbury w Hertfordshire, gdzie miał spokojniejsze otoczenie, z kocimi gośćmi i ogrodami. To właśnie
tutaj powstało wiele jego najbardziej wystawnych i barwnych prac:
żywe aranżacje kwiatowe, astralne koty zamieszkujące
psychodeliczne krainy i zawiłe, symetryczne wzory. Jego koty czasami
zdawały się rozpływać w fraktalne, kalejdoskopowe kształty.
Louis Wain zmarł 4 lipca 1939 roku.
 |
| Sicilian |
Zdjęcia z artykułu dzięki uprzejmości
Galerii Chrisa Beetlesa.
Dodatkowe info
TU TU i
TU.