228. Dom, który zagrał rodzinny dom Holmesów.




Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu po ciężkim dniu pracy i znajdujecie w swoim domu kogo?
Gwiazdę Hollywood Benedicta Cumberbatcha pijącego herbatkę z kubka przy waszym stole w kuchni.
Zaglądacie do pokoju dziennego, a tam? A tam gwiazda z serii o Hobbicie, Martin Freeman, odpoczywa na sofie.
Taki był scenariusz pewnej rodziny, kiedy ich piękny dom, znajdujący się na walijskiej liście szczególnie ważnych budynków dla historycznego dziedzictwa Wielkiej Brytanii, zwany Trewallter Fawr, został wynajęty do serialu o detektywie Sherlocku Holmesie jako jego dom rodzinny.



Tak więc budynek, obecnie wyceniany na sumę £950,000, pojawił się w znanym na całym świecie serialu BBC Sherlock.
W odcinku pt. Jego ostatnia przysięga (His Last Vow) w trzeciej serii, Sherlock (Cumberbatch) i doktor John Watson (Freeman) przyjeżdżają do rodziców Sherlocka na Boże Narodzenie.




W scenach, które były kręcone w tym historycznym budynku w hrabstwie Vale of Glamorgan pojawia się także brat Sherlocka Mycroft, (grany przez współscenarzystę, Mark a Gatissa), żona Johna Watsona, Mary (Amanda Abbington) oraz specjalista od narkotyków Bill Wiggins (Tom Brooke).
W swoim wspaniałym zakręceniu rodziców Sherlocka grają oczywiście rodzice Benedicta, cenieni aktorzy teatralni i filmowi Wanda Ventham i Timothy Carlton.




Właściciele Trewallter Fawr, którzy wolą pozostać anonimowi, mówią: "To było niezwykłe widzieć rodzinę Sherlocka mieszkającą w naszym domu. Uznaliśmy, że ta rodzina bardzo dobrze pasowała do niego pasowała."
"Odcinek był kręcony w sierpniu, a opowiadał o Bożym Narodzeniu, więc dom został udekorowany świątecznymi dekoracjami, rozpalono ogień w kominku i porozkładano rzeczy Sherlocka."
I dodają: "Cumberbatch był całkowitym przeciwieństwem granego przez siebie notorycznie nieuprzejmego detektywa konsultanta Sherlocka, co nie było w ogóle zaskoczeniem."




Właściciele Trewallter Fawr dodają jeszcze:
“Obydwaj, Cumberbatch i Martin Freeman byli maksymalnie mili, bardzo przyjacielscy i szczodrze komplementowali dom.
Mimo, że czuliśmy obecność gwiazd w domu oni starali się zachowywać normalnie i szybko sprawiali, że byliśmy zrelaksowani.
I ekipa i aktorzy starali się być maksymalnie delikatni w związku z tym, że byli w naszym domu, i dlatego też traktowali wszystko z niezwykłym szacunkiem.
Zwykle wykorzystywali jedno pomieszczenie w danej chwili, więc reszty domu mogliśmy używać bez kłopotów podczas kręcenia scen. W każdym razie i tak większość zdjęć działa się w kuchni, więc musieliśmy często jadać na zewnątrz!




To pewne, że każdy spec od nieruchomości szukający nietypowej posiadłości w tej cenie, zwróci uwagę na fakt, że Trewallter Fawr zostało najprawdopodobniej wybudowane początkiem XVII wieku.
Na dole ten dom z charakterem ma trzy pomieszczenia przyjęć, z których jedno stanowi miejsce do spożywania obiadów, ogród zimowy oraz specyficznie zakrzywioną kuchnię.
Powyżej znajduje się sześć sypialni rozłożonych na dwóch kondygnacjach.




Na przestrzeni 1,4 akrowej posiadłości znajduje się również dwukondygnacyjna wielofunkcyjna powozownia. Ach, i stylowa, czerwona budka telefoniczna.
Rodzina mieszka w domu od 1971 roku i w tym czasie przywróciła jej dawną świetność.
I mimo, że bohaterowie adaptacji książki Sir Arthura Conan Doyle'a już dawno wyjechali mieszkańcy ciągle spotykają się z pytaniami fanów Sherlocka. Mówią: "Jesteśmy bardzo zaskoczeni, że ludzie zatrzymują się, zawracają, śledzą ścieżki swoich idoli przyjeżdżając nawet z Chin lub Finlandii."



Na podstawie TEGO artykułu,
oraz TU zdjęcia .

227. Charade. Artystyczny projekt Davida Birkina.



Skończcie tą szaradę.

W artystycznym projekcie Davida Birkina (brat Anno Birkina, którego pamięć i dziedzictwo uczczono tworząc Anno's Africa) aktorzy i artyści, m.in. Benedict Cumberbatch, Sophie Hunter, Rebecca Hall, Charlotte Gainsbourg, Trevor Paglen, Peter Kennard i Martha Rosler przedstawiają w gestach zbrodnie, które brytyjscy szpiedzy mogli popełnić mając przyzwolenie rządu (i Pani Premier, Theresy May) w imieniu swojego narodu.


Jakie zbrodnie mogli brytyjscy szpiedzy wykonać w naszym imieniu?



Powiedzcie Theresie May, żeby zakończyła tą szaradę.




Na vimeo można obejrzeć dłuższe wersje klipów TUTAJ i TUTAJ.






226. Jimmy Kimmel Live cz. 1 Benedict nie lubi oglądać filmów w których występuje.


Po amerykańskiej premierze "Doktora Strange'a" Benedict wystąpił w programie Jimmy'ego Kimmela, noszącym prostą nazwę:  Jimmy Kimmel Live




oto pobieżne tłumaczenie pierwszego fragmentu,
czyli:

nie lubię oglądać filmów, w których występuję

- dziękuję (za zaproszenie)
- jak leci, dzięki, że przyszedłeś, zdaje się, że po drugiej stronie ulicy jest premiera Doktora Strange'a
- tak, właśnie skończyli budynek, to bardzo ekscytujące
- zamknęli cały kwartał w tym celu
- tak, dużo ludzi stoi teraz w korkach z tego powodu, to niesamowite
- jesteś podekscytowany tym wszystkim?
- tak bardzo, to będzie pierwszy raz kiedy zobaczę film
- nie widziałeś go jeszcze w ogóle?
- nie to będzie podwójny zaszczyt, czuję coś w rodzaju motyli w brzuchu teraz, kiedy będzie premiera i tylu ludzi będzie to oglądać i ja też, po raz pierwszy
- ja go widziałem, a ty nie, a nic nie wiem o tym, żebym był w tym filmie, czy to coś znaczy?
- jaki jest, jest ok?
- jest świetny, na prawdę dobry
- dziękuję
- i uwielbiam doktora Strange'a to jedna z moich ulubionych postaci


- tak myślałem, że tak może być.
- jest coś takiego, że kiedy jesteś dzieckiem wyobrażasz sobie, że masz te moce, a w tym filmie są one inne od wszystkich mocy superbohaterów. taki ponad naturalny element, zrobiłeś świetną robotę, myślę, że będziesz zadowolony oglądając film.
- zobaczymy, wrócę i powiem ci.
- czy czujesz się swobodnie, kiedy oglądasz siebie na ekranie?
- nigdy, nigdy, i dlatego chciałem to zrobić na światowej premierze, może będzie bardziej na luzie. to dziwne. to chyba tak, jak ludzie słyszą swój głos na sekretarce odpowiadający im, kiedy dzwonią.
- tak, świetne porównanie
- to jak oglądanie swojej pracy jako aktor tysiące razy. to bardzo osobliwe.
- no tak, kiedy ludzie słyszą swój głos myślą sobie: nie to nie ja, ja tak nie brzmię! to takie dziwne.
- właśnie. nie słyszałem nigdy nikogo, żeby powiedział: zabrzmiałem tu świetnie.
- Donald Trump, założę się. On brzmi świetnie
- tak
- gwarantuję!
- zastanawiam się, jak udało ci się wkręcić Trumpa, no nieźle.
- a tak przy okazji, powiem wam, że kiedy dostałem mój papier kończący studia to wcale nie byłem zadowolony, to nie były moje oceny. nie akceptuję tych wyników, nie.
- jakie były twoje wyniki? czy były satysfakcjonujące?
- to nie były wyniki, jakie dostałem, coś zdecydowanie było ustalone.


- dobrze... kiedy jesteś w kinie, oglądasz film po raz pierwszy... ale tak w ogóle będziesz siedział pomiędzy ludźmi, którzy będą świadomi twojej obecności.
- no tak, to prawda, myślałem o tym
- właśnie
- "o, to ten facet z ekranu?"
- nie będą mogli się porozumiewać
- a jeśli będą ja będę na nich warczeć, zmienię się w anglika klasy średniej i zacznę głośno gadać w cichych fragmentach.
- czy czujesz się zmuszony żeby reagować? klaskać?
- jakoś bardziej wspierać siebie? taaaaak, nie nie, teraz robisz ze mnie kogoś kto nie jest pewny sytuacji.
- jeśli nie jesteś pewny to...
- będę miał coś w rodzaju obojętnej twarzy.



filmik:



225. Dzień po rozdaniu nagród Laureus Benedict i Roger Federer


Dzień po rozdaniu nagród Laureus 2018  (28.02.) spotykają się dwaj geniusze w swoich dziedzinach:


Po przeliczeniu nagród stojących na stole Benedict od razu wie, że za gazetą schowany jest... oczywiście Roger Federer.

Sześciokrotnie zdobył sportową statuetkę Laureus 🏆 w tym dwie poprzedniego wieczora.
A poza tym: osiem razy był mistrzem Wimbedonu 🏆
sześć razy mistrzem Australian Open 🏆
i pięć razy mistrzem US Open  🏆 Światowy numer jeden!



B: Cześć Roger!
R: O, cześć!
B: Jak się masz?
R: Świetnie, a ty?
B: W porządku. To była niezła zabawa, wczoraj wieczorem, nieprawdaż?



R: Co za zaszczyt! To było niesamowite.
B: Sześć statuetek, jesteś sześciokrotnym laureatem Laureusa!
R: Tak, i cieszy mnie z tego każda chwila.
B: Słuchaj, skoro już tu jesteśmy, może moglibyśmy razem rozegrać partyjkę tenisa stołowego?
R: Hmm... ok, nie ma problemu, jeśli tylko jest tu jakiś stół to mam parę minut.
B: Świetnie, bo mam dwie paletki, tylko... nie mam siatki...
                               Chwila konsternacji...
             Roger zadowolony mówi:
R: Zdaje się, że mam pomysł.
B: Tak?
R: Tak.
I wstaje zabierając jedną statuetkę...
B: Pozwól, że ci pomogę - mówi Ben i także zabiera statuetkę.













Zawsze chciałem jedną taką!